środa, 3 lipca 2013

Od Nike - ze szkoły dla Alph


          - Ortanus ja... - zastanowiłam się chwilę. W ogóle nie wiedziałam jak mam zacząć. Tyle dla mnie zrobił, pocałowałam go on zrobił to samo... ale nie powiedział mi, że mu na mnie zależy, że mnie kocha, a ja nie byłam pewna swoich uczuć. Może to tylko zauroczenie...? I na dodatek wcale nie byliśmy razem. Nasza znajomość nadal tkwiła na przyjaźni. - Ja wtedy nie powinnam cię całować.
- Nic się nie stało...  
- Ortanus... - wstałam na łapy. - To wszystko za szybko... Ja tak nie potrafię. - w oczach stanęły mi łzy... byłam taka skołowana. A najgorsze było to, że odeszłam, a on nic nie powiedział. Stał jak wryty, nie starał się mnie zatrzymać. O jeju... jakie to trudne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz