środa, 3 lipca 2013
Od Regena – Ze szkoły dla Alph
-Nienawidzę Cię!!!!!!! Przez Ciebie , moja przyjaźń skończona!!!!!!! – wydarłem się na Sashę , i krzyknąłem do reszty grupy :
-Patrzcie! Nike umie latać! – i pokazałem im szybujących Ortanusa i Niko . A następnie , dałem Sashy z liścia i uciekłem . Zamknąłem się w swoim pokoju . Nike mnie nienawidzi . Nigdy mi nie wybaczy , a Ortanus traktuje mnie jak śmiecia . Super! Czuję się jak wygnaniec. Nie! Tylko nie płacz! Nie teraz! Nie ja! Nie! Ale tama puściła . Potok łez zaczął kapać na ziemię . Nagle , usłyszałem dzwonek i krzyk Ilivii :
-Regen się kocha w Nike! Regen się kocha w Nike! – nie obchodziło mnie to . Usłyszałem pukanie do drzwi .
-Kto tam? – zapytałem .
-To ja , Ifus . - odparł .
-Wejdź . – mruknąłem i szybko otarłem łzy , ale i tak nie potrafiłem ich powstrzymać . If wszedł i zamknął drzwi .
-Ej , młody…..Spokojnie . Przecież nic się nie stało…Nike ci wybaczy . – powiedział .
-Wcale nie! Teraz mnie nienawidzi! Ortanus traktuje mnie jak śmiecia …..If , czuję się jak wygnaniec! Chcę odejść z tej szkoły! – jęknąłem .
-Co?! Reg , no co ty! Nie możesz! Pomyśl o rodzicach….
-Słuchaj , ja kocham Nike . Ale ona woli Ortanusa . To dzięki niemu lata . Ja ją tylko ośmieszyłem . Teraz , ona nie chce mnie znać . Rodzice będą zawiedzeni…
-Daj spokój!
-Ta Sasha….To zdrajczynia!
-Nieźle ją załatwiłeś .
-Gdyby to nie była wadera , to bym uderzył mocniej .
-Słuchaj….Mam pomysł . Chodźmy do Nike i Ortanusa , co?
-Nie! Oni nie chcą mnie znać! A ja nie chcę znać Sashy i Ortanusa…
-Idziemy! – brat siłą wyciągnął mnie na plac . Słyszałem , jak rozmawiał z Nike , a potem… Wyszedłem zza ściany .
-Nike…. Wiem , że mnie nienawidzisz i nie chcesz mnie znać , i że to co zrobiłem jest
niewybaczalne, ale…. Nie sobie nie poradzę bez naszej przyjaźni . Wiem , że to wszystko już skończone . Przepraszam . Naprawdę wiele dla mnie znaczysz . – powiedziałem i chciałem się wycofać , ale….
<Nike?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz