poniedziałek, 8 lipca 2013

Od Nike- ze Szkoły dla Alph

         Ortanus podleciał do mnie i spytał, czy idę z nim na bal.
- Ja... wiesz... chętnie. - jąkałam się.
- To świetnie. Polecisz gdzieś ze mną? Chciałem ci coś pokazać.
- Ale się ściemnia... Będą nas szukać.
- Jest dopiero szósta. Nie będą. Godzina policyjna jest dopiero od 22. Mamy czas. To lecisz? Nie daj się prosić!
- Prowadź. - powiedziałam, a zadowolony Ortanus poleciał przodem. Wylądowaliśmy na małej polanie.
- Zamknij oczy. - powiedział stając obok i prowadząc mnie "gdzieś" żebym się nie zgubiła. - Możesz je otworzyć...

<Ortanus?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz